JAK ZAPLANOWAĆ PODRÓŻ Z NIEMOWLAKIEM DO CHORWACJI?

313 wyświetleń 0 Comment
Tegoroczne wakacje spędzamy nad wybrzeżem Adriatyku już w komplecie. Pamiętacie nasz zeszłoroczny wyjazd do Chorwacji? Byłam wtedy w szóstym miesiącu ciąży. A teraz? Potwierdzam, że wakacje z niemowlakiem są możliwe, wystarczy tę podróż dobrze zaplanować. Do Chorwacji podróżujemy z dziećmi. Jedziemy z 5 letnią Heleną i półrocznym Romkiem. Jak dobrze zaplanować podróż do Chorwacji z dziećmi? Jak umilić czas w aucie dzieciom i zabić nudę kilkunastogodzinnej podróży samochodem?

PLAN

Podróże z niemowlakiem nie są dla nas nowością, dlatego wiemy, że najważniejszym elementem całej wakacyjnej układanki jest pora podróży. Dobrze jest mieć plan podróży, choć przyznaję, że wielokrotnie jechaliśmy też bez niego i się udawało! Jeśli chcesz dotrzeć do celu zaplanuj podróż w godzinach, w których masz pewność, że dziecko będzie spokoje. Podróżowaliśmy do Chorwacji w nocy, bo wiedzieliśmy, że dzieci będą spały. Oczywiście scenariusz może potoczyć się inaczej i wtedy trzeba sięgnąć po plan B, który jednak warto mieć albo mocno improwizować, co w trasie z dziećmi może okazać się ryzykowne. 

PRZYGOTUJ SAMOCHÓD
GADŻETY W PODRÓŻY


Trasę do Chorwacji pokonujemy samochodem. Na kilkanaście godzin samochodowe fotele zamieniają się w tymczasowe dziecięce pokoje na kółkach. Jak sprostać dziecięcym wymaganiom w trakcie podróży? Czym zająć dzieci? Oczywiście liczenie mijanych domów, śpiew i wymyślanie tekstów piosenek sprawdza się w pierwszej godzinie nudy, co dalej?

Wyjeżdżając w tak długą podróż z dziećmi, mam przed oczami miejsce, w którym Helena i Romek spędzą najbliższe godziny – samochód. Z Heleną podróżujemy często, więc doskonale wiem, co sprawdzi się w trasie. Przede wszystkim wygoda.

Zaaranżuj przestrzeń dziecka w samochodzie w taki sposób, by była wygodna, przyjemna i miła dla dziecka. Podczas aranżacji wnętrza auta przyświeca mi myśl, że ma powstać pokój dzieciaków w pigułce, w dodatku na kółkach! Mikro pokoik, w którym znajdą wiele ciekawych propozycji na drogę, a to jak powszechnie wiadomo kwestia bardzo indywidualna. Podstawa to kreatywność zarówno rodzica, jak i użytkownika pokoju na kółkach, dziecka. I tak, dobrze czytasz, nie pomyliłam się! Dla mnie spakowanie samochodu na tak daleką trasę to nie tylko upchnięcie walizki, to aranżacja przestrzeni auta i dobrze przemyślane spakowanie tego, co pod ręką dziecka znaleźć się powinno. Oczywiście dopiero po przebytej drodze będziecie wstanie przekonać się, na ile zdałyście egzamin. Każde pakowanie samochodu na tak daleką podróż z dzieckiem jest łatwiejsze.


JAK SPAKOWAĆ I ZAARANŻOWAĆ SAMOCHÓD DO PODRÓŻY Z DZIECKIEM

Kolorowe koce, pledy, maty i poduchy pod nogami. Miękkie zagłówki i żele chłodzące. Dobór każdego produktu jest przemyślany. W drzwiach samochodu najbardziej kolorowe na świecie bidony z wodą, smaczne przekąski, mokre chusteczki i płyn do dezynfekcji rąk (takie czasy!). Na zagłówku drewniany aparat do uwiecznienia mijanych krajobrazów i rogal poduszka pod szyją Heleny. W schowku zabawka w magnesy i układanie buziek, tudzież kompletowanie magnesowych ubieranek. To w bardzo szybkim skrócie. 

Z moją pięciolatką wspólnie pakujemy podręczny plecak, który będzie towarzyszył jej w drodze. Co kryje się w plecaku? Jej ulubione rzeczy. Pakujcie podręczne kuferki tak, by interesowały dzieci i sprawiały im radość podczas podróży. Jak i czym wypełniłam kilkanaście godzin Helenie? Helenka miała ze sobą mini wersje kredek, zeszyt i kolorowanki. Tablet zabawka do nauki języka angielskiego, kalkulator do zabawy w sklep oraz mini wersja klocków. Do jej plecaczka spakowałyśmy też małą książeczkę (mimo, że nie potrafi jeszcze czytać to była opcja na zgadywanie literek i wyrazów), ulubioną lalkę, gumowy „klikacz” (ponoć aktualnie trendy!), telefon zabawkę i przytulankę. To sporo, ale wszystko w jednym miejscu daje poczucie porządku w samochodzie, jednoczenie większe prawdopodobieństwo zainteresowania dziecka zabawą. Bo kto z nas nie bawił się w sklep? Droga do celu może okazać się interesująca.

Szykując się do drogi, dzień wcześniej układam na stole wszystko, co chciałabym zmieścić do samochodu. Segreguję i analizuję przydatność (naprawdę!). Niektóre rzeczy odkładam z powrotem, a dokładam inne. Kiedy wszystko mam w jednym obrazku, łatwiej mi dopasować do siebie elementy, a w tym przypadku skonstruować dla Heleny i Romka ciekawą podróż w miarę możliwości wypełnioną czymś ciekawym.

PODRÓŻ Z NIEMOWLAKIEM


Nie będę doradzać, który fotelik wybrać na czas podróży. Tutaj opowiem Wam, jak przygotowałam miejsce mojego sześciomiesięcznego synka na kilkunastogodzinną podróż. Przede wszystkim (teraz zanotujcie) egzamin zdaje organizer przed oczami dziecka. Przymocowałam organizer do siedzenia i zagłówka w taki sposób, by Romek go oglądał. Nie był to u nas organizer dedykowany samochodom, a zwykły, tradycyjny niemowlęcy organizer domowy. Do swojej dyspozycji w nim mam sześć kieszonek. Wiecie co w nich będzie? W każdej inna zabawka, grzechotka i gryzak. W kieszonkach znajdą się te, które uwielbia i zna Romek, ale też te zupełnie nowe, które zainteresują go na nowo.


Jedzie z nami pluszak Romka, przytulanka, ale też miękka lampka miś ładowana na USB, która umila drogę delikatnie oświetlając wnętrze samochodu, dzięki swoim kilku stonowanym kolorom światła. Roman lubi ją gryźć, ponieważ jest na etapie ząbkowania. Lampa spełniała też swoją funkcję na wakacjach. Wieczory i zasypianie przy niej w nowym miejscu dawały dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Bez względu na środek transportu i miejsce wakacji miejcie ze sobą zawsze książeczkę zdrowia dziecka! Jeśli udajecie się za granice niezbędny jest dokument potwierdzający tożsamość malucha np. dowód osobisty czy paszport.


Ma również poduszkę, do której chętnie się przytula i w aucie przy niej zasypiał. Pieluchy, mokre chusteczki, przewijak wielorazowego użytku to podstawa, którą wręcz musicie mieć pod ręką! Nie zapomnijcie o drugim, ba, nawet o trzecim komplecie ubrań dla dzieci na drogę. Nie muszę Wam chyba mówić, że dzieci lubią się czymś oblać, a niemowlak potrafi odbić nie raz, nie dwa.

Jeśli znalazłyście odpowiedź na pytanie Jak dobrze zaplanować podróż z dzieckiem to bardzo się cieszę. Pamiętajcie o najważniejszym: każde dziecko jest inne i potrzebuje czegoś innego. Zdecydowaną przewagą podróży samochodem, nad wycieczką samolotem, jest pakowność i pojemność samochodu. Można pozwolić sobie na o wiele więcej, z czego skorzystałam, a pierwszy lot samolotem z niemowlakiem jest zupełnie inny. Ma wiele plusów, ale pamiętajcie, żeby dobrze spakować torbę do samolotu! Helenka w samochodzie jest spokojna, ale wymagająca. Wiem, w jaki sposób wypełnić jej czas podczas podróży. Romek odbył z nami kilka dłuższych tras, co było dla mnie małym wyznacznikiem i skromną pomocą. Skąd wiem? Nauczyły mnie tego nasze wspólne wycieczki. Te dłuższe, ale i te krótsze. Życzę Wam szerokiej drogi, bez nerwów i frustracji. Bawcie się dobrze i ładujcie akumulatory. Podbijajcie świat!

Oceń:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o